Geek, k16 i figurka Skywalkera, czyli co ma wspólnego druk 3D z planszówkami.
Pamiętacie jeszcze edycje klonów Monopoly sprzed 2000 roku? Na przykład Eurobiznes z czerwonymi kanciastymi kawałkami plastiku mającymi symbolizować domy i pokrzywianymi podstawkami na kartoniki? Albo Chińczyka ze źle wyważonymi kostkami (co skrzętnie wykorzystywał szkolny cwaniaczek)? Jeżeli tak, przypomnienie sobie tamtych chwil z pewnością przywołało na Wasze twarze uśmiech. Ale jeżeli nie, nie macie się czego żałować – dziś gra się łatwiej, przyjemniej i szybciej. W dużej mierze właśnie dzięki drukowi 3D.



Wykorzystanie w masowej produkcji druku 3D pozwoliło zminimalizować koszty wytwarzania konkretnych elementów składowych planszówek. Projektanci nie musieli się też już ograniczać przy tworzeniu modeli postaci. To, że sklepowe półki uginają się od przeróżnego rodzaju planszówek to również zasługa rozwoju technologii druku 3D.

Gry planszowe DIY

W dobie renesansu klasycznych planszówek coraz większą popularność zdobywają proste projekty, czy to oparte na grach istniejących od setek lat, czy też zupełnie nowatorskie. Co więcej, niektóre z nich są udostępniane graczom nieodpłatnie. Część do użytku niekomercyjnego, a część nawet z możliwością modyfikacji i późniejszej dystrybucji gry. Wystarczy przesłać projekt do drukarki 3D i cieszyć się gotową planszówką. Co więcej, żadną przeszkodą nie jest w tym przypadku brak takiego urządzenia – wystarczy skorzystać z jednej z ofert druku 3D i za stosunkowo niewielką opłatą wydrukować swój własny egzemplarz.

Nic nie stoi również na przeszkodzie, by uczynić go niepowtarzalnym, jedynym w swoim rodzaju. Zamiana kolorów projektu jest dziecinnie prosta, nawet, jeżeli nie macie pojęcia o tworzeniu projektów grafiki trójwymiarowej i technikach druku 3D. Jeżeli natomiast macie, udostępnianie na wolnej licencji projekty, pozwolą Wam bez problemu na edycję rozmiaru przedmiotów, kształtu figurek, a nawet zmianę koncepcji mechanicznych gry. 

Dlaczego twórcy niezależnych planszówek coraz bardziej kochają druk 3D

Rynek planszówek w Polsce, podobnie jak i na całym świecie, staje się coraz ciaśniejszy. Żeby podbić witryny sklepów internetowych i stacjonarnych nie wystarczy już oryginalny pomysł. Trzeba go jeszcze sprzedać. A to nie uda się nie tylko bez sprawnej mechaniki, ale również wyrazistego stylu graficznego. Gra może być prosta, ale musi pozostawać estetycznie spójna. 

W przeszłości, aby niezależnym twórcom udało się to uzyskać, najczęściej musieli się oni zwrócić do wielkich producentów. Nie dość bowiem, że nie każdy dobry twórca mechaniki radzi sobie z grafiką, to jeszcze nawet, jeżeli to potrafi, trudno byłoby mu tworzyć wszystko manualnie nawet kilkanaście egzemplarzy gry miesięcznie. Na początku rozwiązaniem nie był jednak też jednak wcale druk 3D – wysokie ceny za niewielką liczbę egzemplarzy i mała precyzyjność nie zachęcały niezależnych twórców do skorzystania z tej opcji. Dziś jest już zupełnie inaczej. Wciąż unowocześniane techniki druku pozwalają nie tylko uzyskać dokładnie taki egzemplarz, jakiego twórcy gry oczekuje, ale i ograniczyć koszty produkcji. Normą staję się więc na kickstarterowych zbiórkach rezerwowanie przez niezależnych twórców kosztów druku elementów planszówki w technologii 3D.

Co ma do tego Luke Skywalker?

Druk 3D przyczynił się do rozwoju nie tylko początkujących producentów planszówek, ale i projektów zupełnie niekomercyjnych. Fani Gwiezdnych Wojen czy MCU mogą teraz bez żadnych komplikacji zaprojektować swój własny model Luke Skywalkera albo Captain Marvel i ruszyć z nimi na podbój Monopolu, Might & Magic, a nawet i Chińczyka, bo czemu nie! Druk 3D pozwolił nam z epoki masowości przeskoczyć niemal jednym płynnym krokiem w czas customizacji, dopasowywania już nie tylko całych produktów, ale ich elementów do własnych pragnień. Nie tylko w dziedzinie gier planszowych, ale to już temat na inny artykuł.

Oczywiście sprzedaż gier, w których pojawiają się rycerze Jedi czy Avengersi wciąż jest obwarowana prawami autorskimi i nie ma sposobu, by twórcy mogli promować swoje gry poprzez ich wizerunki. Na użytek własny można to jednak robić. A wówczas warto pamiętać, że warcabowe zwycięstwo Imperium Palpatine’a nad TARCZĄ Coulsona i Fury’ego zawdzięczamy właśnie magii druku 3D.



Druk 3D jak wynalazek Gutenberga?